reklama

Zaskoczenie było ogromne. "Złoto" marzeń dla Borkowiaków. "My pracujemy od serca, dla Boga, ojczyzny i drugiego człowieka"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zaskoczenie było ogromne. "Złoto" marzeń dla Borkowiaków. "My pracujemy od serca, dla Boga, ojczyzny i drugiego człowieka" - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk | Opis: Radość była ogromna, kiedy wzruszona Maria Zimlińska odebrała statuetkę Motyla Marzeń dla zespołu regionalnego Borkowiacy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaTo była prawdziwa niespodzianka dla reprezentantek Regionalnego Zespołu Borkowiacy, kiedy wywołane zostały na scenę przez dyrektora MGOK w Borku. Nie mogły uwierzyć - a jednak. Zespół ludowy doceniono za ogromny wkład w rozwój i promocję świata kultury boreckiej gminy. Maria Zimlińska odebrała złotego Motyla Marzeń. Statuetka została wręczona po raz drugi.
reklama

Podczas niedzielnego koncertu Big Band Pępowo na widowni zasiadły członkinie zespołu Borkowiacy. Świetnie się bawiły - jak zawsze. Obok siedział dyrektor MGOK-u Michał Kaczmarek - przyglądał się w skupieniu - jak zawsze. Ucieszony, że borecka publiczność jest w dobrym humorze - jak zawsze.

Dyrektor buduje napięcie...

Muzyczno-wokalną grupą, występującą na scenie, dyrygował Ireneusz Chmielarczyk, który przy okazji prowadził cały koncert, zabawiając publiczność anegdotami. 

W połowie imprezy na scenie pojawił się dyrektor boreckiego ośrodka kultury i wspomniał o krótkim wystąpieniu, po czym wypadł mu długi zwój papieru - jako rzekoma ściąga do przemówienia. Publiczność nieco się przeraziła... 

- Kiedy umawiałem się z Ireneuszem Chmielarczykiem na dzisiejszy koncert, to powiedział, że to jest tak, że oni w połowie koncertu potrzebują przerwy. Ja powiedziałem, że nawet ich rozumiem: „w końcu jesteście po sobocie, coś wymyślimy”... - wyjaśnił Michał Kaczmarek nagłą przerwę w koncercie, na co publiczność zareagowała śmichem.

reklama

Prawda wyszła na jaw

Niespodzianką był następny ciąg wydarzeń, który związany był ze zwyczajem, od niedawna praktykowanym w świecie kultury boreckiej gminy. W 2025 roku, tuż po tym, jak stanowisko dyrektora MGOK w Borku przejął Michał Kaczmarek, wymyślono, że co roku instytucja będzie honorować wybraną osobę lub osoby, które działają na rzecz kultury. Nagrodę wręczaną z tego tytułu nazwano Motylem Marzeń.

Historia zaczyna się w 1973 roku, a więc rok przed powołaniem i utworzeniem ośrodka kultury w Borku Wlkp. Wtedy powstał regionalny zespół Borkowiacy. Zespół ściśle związany z nasza gminą, ale także godnie reprezentujący nas na zewnątrz. Dość powiedzieć, że liczba wydarzeń, w których wziął udział kręci się w okolicach 1500. Za nami wspólna realizacja 20. edycji Przeglądu Zespołów Ludowych i Śpiewaczych z Wielkopolski. 21. edycja przed nami - mówił Michał Kaczmarek. - Od 14 lat na czele zespołu stoi Maria Zielińska i to ona odbiera dziś Motyla - dodał.

reklama

Borkowiacy autentycznie zaskoczeni "Motylem"

Szefowa regionalnego zespołu, podobnie jak jej koleżanki, była wyraźnie zaskoczona, do czego przyznała się na scenie, kiedy w rękach trzymała Motyla Marzeń.

- Dziękuję z całego serca wraz z członkami zespołu panu dyrektorowi i wam, kochani, za brawa - zwróciła się do boreckiej publiczności. - My tak, jak ten zespół z Pępowa, pracujemy od serca. Zawsze powtarzam - my pracujemy społecznie dla Boga, ojczyzny i drugiego człowieka. Jak wy się uśmiechniecie do nas, to nam lżej. A przede wszystkim mnie. Cieszę się, kiedy was widzę - dodała Maria Zimlińska. 

Obecnym na koncercie pokazała Motyla Marzeń, rozświetlonego na złoto, widzowie nagrodzili decyzję ośrodka kultury gromkimi brawami.

reklama

I. Chmielarczyk dowcipnie: "My tak bardziej na pieniądze..."

Zespół Borkowiacy otrzymał też wyrazy uznania od muzyków z Pępowa, gościnnie występujących w boreckim ośrodku kultury.

Naprawdę gratuluję z całego serca. Nasz zespół ma 4 latka, a wasz - 53 lata. Mamy co robić, żeby was dogonić. Pięknie pani powiedziała: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek i w ogóle, żeby tak...”. My mamy trochę inne motto - my tak bardziej na pieniądze, alkohol... Ale każdy ma to, co lubi - żartował Ireneusz Chmielarczyk.

Statuetka Motyla Marzeń dla uhonorowania wybranej osoby lub zespołu, które działają na rzecz kultury w Borku Wlkp., została wręczona po raz drugi. W 2025 roku otrzymała ją Lidia Wytykowska. 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo