reklama

To nie był zwykły koncert Kubańczyka, to było wielkie widowisko z fanami w roli głównej. Dni Pogorzeli 2026

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To nie był zwykły koncert Kubańczyka, to było wielkie widowisko z fanami w roli głównej. Dni Pogorzeli 2026 - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk | Opis: Dni Pogorzeli - w piątkowy wieczór na scenie wystąpił polski raper Kubańczyk
Zobacz
galerię
178
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaCałą noc będziemy śpiewać! - zapowiedział Kubańczyk, polski raper, były zawodnik sportów walki, kiedy wszedł na scenę. Podczas Dni Pogorzeli, piosenkarz oniemiał na widok licznej publiczności. Wiele razy podczas koncertu dziękował fanom za obecność. W trakcie występu było też kilka niespodziewanych „zwrotów akcji”.
reklama

- Zanim Kubańczyk wyjdzie na scenę, to sportowe boisko będzie pełne ludzi - zapewniali chłopcy, którzy na boisko sportowe do Pogorzeli przybyli już kilkadziesiąt minut przed koncertem muzycznego idola.

Wówczas pod sceną stała garstka widzów, część uczestników imprezy bawiła się w wesołym miasteczku, niewielu wybrało się do strefy gastronomicznej.

Przewidywania młodzieńców się sprawdziły. Ławki pod parasolami szybko się zapełniły, a przed sceną z minuty na minutę robiło się coraz ciaśniej. Fani Kubańczyka - muzycznej gwiazdy Dni Pogorzeli 2026, który w piątkowy wieczór wystąpił przede wszystkim dla młodzieży, przyjechali nawet z Wrocławia. 

Burmistrz Pogorzeli i p.o. dyrektora MGOK powitały gości

- Witam państwa serdecznie na święcie naszej gminy, święcie lokalnej społeczności – powiedziała stojąc na scenie burmistrz Daria Wyzuj. - Przed nami koncerty, pokazy taneczne i wiele innych atrakcji, które przygotowaliśmy dla mieszkańców gminy, ale też dla osób, które odwiedzają naszą miejscowość.

reklama

 

- Zapraszamy i zachęcamy do korzystania ze strefy gastronomicznej, z wesołego miasteczka i innych atrakcji, które dostępne są na terenie boiska sportowego - uzupełniła Kinga Walczak, pełniąca obowiązki dyrektora MGOK w Pogorzeli. 

W porównaniu do deszczowej aury w ubiegłym roku, pogoda w piątek okazała się idealna na zabawę w plenerze.

- Pogorzela ma taki dobry wajb, dobry klimat że po deszczu przychodzi słońce. W ubiegłym roku aura nie była przyjemna, w tym roku zostało to wynagrodzone – zapewniła Kinga Walczak.

Zapewniała, że goście będą zadowoleni po odwiedzeniu wesołego miasteczka z karuzelami dla uczestników w różnym wieku. Dla najmłodszych ustawiono dmuchańce. 

Lokalni artyści i quiz przed występem gwiazdy wieczoru

reklama

Jeśli chodzi o część artystyczną zaplanowaną na piątkowe popołudnie, mieszkańcy gminy mogli podziwiać lokalnych artystów z sąsiednich gmin, między innymi z Borku Wlkp. i Koźmina Wlkp.

Zanim na scenie pojawili się główni wykonawcy muzyki hip-hopowej i rapu, znani w całej Polsce, publiczność mogła zobaczyć występ lokalnego rapera - Jerrego Hypa (Jeremiego Ptaka) – młodego 22-letniego utalentowanego mieszkańca podgostyńskiego Kunowa. W swojej twórczości łączy uliczny rap z osobistymi historiami. Jego celem jest nie tylko rozwój kariery, ale przede wszystkim przekazywanie wartości młodemu pokoleniu. Treść jego utworów poruszają sprawy ważne dla młodzieży.

- Podczas piątkowego wieczoru Dni Pogorzeli stawiamy przede wszystkim na młodzież, ale myślimy o wszystkich mieszkańcach, stąd sobotni klimat będzie bardziej familijny, zaprosimy rodziny z dziećmi, to dla nich zostaną przygotowane atrakcje i animacje za darmo – wyjaśniała Kinga Walczak. 

reklama

Podczas przerwy technicznej zorganizowano quiz dla fanów Kubańczyka - chętni wyszli na scenę, nie mając pojęcia, że będą musieli zaśpiewać fragment utworu Kubańczyka. Towarzyszący im znajomi dopingowali ich i dodawali odwagi. Nie wszystkim śpiewanie wyszło najlepiej, ale przede wszystkim liczyła się dobra zabawa. 

Wieczór pełen niespodzianek już od pierwszego utworu

Zanim wyczekiwany przez fanów raper chwycił za mikrofon, publiczność rozgrzewał DJ Kacper "Kacperek" Błoński, zachęcając Pogorzelan oraz gości by szaleć na plenerowej imprezie, żeby okrzykami powitali gwiazdę wieczoru. Niespodzianki zaczęły się od pierwszych sekund wielkiego show Kubańczyka (właściwie Jakub Michał Flas). Kiedy w głośnikach zabrzmiał cover Krzysztofa Krawczyka „Zatańczysz ze mną”, na scenie pojawił się znany polski raper z nastolatkiem. Obaj trzymali mikrofony i śpiewali.

reklama

- Brawa dla niego - wskazał raper na kolegę, z którym rozpoczął występ. - Przyjechał ze mną młody Szymczak, ze Stargardu, z mojego rodzinnego miasta. Widzę w nim takiego małego siebie, któremu chcę dać ogromną szansę, bo młody Szymczak ma ogromny potencjał - mówił Kubańczyk. Kiedy byłem w jego wieku, to jeszcze grałem w piłkę i myślałem o karierze piłkarza. Zróbcie ogromny jazgot dla młodego Szymczaka - zachęcał artysta. 

Utwór "Milioner" rozgrzał atmosferę na całego. Publiczność szalała. 

Przed sceną, wśród rapujących hity Kubańczyka, był wysoki nastolatek, trzymający tablicę z widocznym na odległość pytaniem: „Da radę zaśpiewać razem „Lady Pank?”.

Trzeba zaznaczyć, że piosenka „Lady Pank” ma symboliczne znaczenie dla kariery polskiego rapera i autora tekstów.  Właśnie od wydania singla „Lady Pank” w 2018 r. rozpoczęła się kariera muzyczna Kubańczyka. Viralowy utwór stał się symbolem rozpoznawalności rapera. 

Tymczasem w Pogorzeli Kubańczyk zauważył „kartonowy baner” i zaprosił na scenę młodzieńca, który go trzymał.

- Siemano wariacie - powiedział na powitanie piosenkarz. 

Kiedy Antek (bo tak ma na imię chłopak z Pleszewa), uścisnął dłoń Kubańczyka, wciąż myślał, że to sen. Artysta uszczypnął go, żeby chłopak szybciej uwierzył, że ma okazję zaśpiewać przed publicznością wraz ze swoim idolem. Rapowe trio okazało się strzałem w dziesiątkę. Publiczność dopingowała Antka "Wąsatego" (znany pod tym pseudonimem w socjal mediach), który był szczęśliwy śpiewając rap z idolem.

- Spełniłem swoje marzenia, dzięki - krzyczał schodząc ze sceny.

Dwa lata temu sam rozpoczął nagrywać raperskie kawałki. Przyznał, że muzyka Kubańczyka i treści utwrów, skłanające do refleksji bardzo pomogły mu w trudnych życiowych chwilach, między innymi wyjść z uzależnień. 

- Akurat jego tekst do mnie trafia najbardziej. On ma problemy, ja z nich właśnie wyszedłem. Jestem wdzięczny Kubańczykowi, nie zdążyłem mu tego powiedzieć na scenie - uzupełnił Antek w rozmowie z dziennikarką. 

 

 

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo