Impreza poświęcona gwarze poznańskiej, wraz z przybliżeniem mieszkańcom szczegółów z życia Jana Figielka - lokalnej legendy z potencjałem, odbyła się w Borku Wlkp. po raz pierwszy Skąd pomysł spotkania? Podczas powitania gości wyjaśnił to Michał Kaczmarek, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury.
Przyszedłem tutaj do pracy, jako dyrektor ośrodka kultury mniej więcej półtora roku temu. I w ciągu pierwszego tygodnia, od kiedy tu nastałem, nazwisko Jan Figielek usłyszałem przynajmniej 12 razy. A taka osoba z zewnątrz, potrzebuje trochę czasu, żeby poznać nowe miejsce, poznać środowisko. Teraz właśnie przyszedł czas, żebyśmy spotkali się po raz pierwszy w tym temacie – powiedział.
Wydarzenie, pod patronatem Jana Figielka, to właściwie pomysł mieszkańców boreckiej gminy, którzy pamiętają jeszcze tę postać. To oni, w ankietach, które przygotował ośrodek kultury, wskazywali promotora tradycji i ludowych zwyczajów jako „lokalną postać z potencjałem”, co stało się inspiracją, żeby wokół niego budować działania kulturalne.
ciąg dalszy pod filmem
Ankiety pojawiły się jakiś czas temu przy innym projekcie – finansowanym przez Narodowe Centrum Kultury, pod nazwą Dom Kultury+. Ważną częścią w realizacji było to, żeby zrobić diagnozę lokalnej społeczności. Chodziło nie tylko o informacje, czego mieszkańcy potrzebują, ale też jaki jest potencjał w gminie, na czym można bazować planując wydarzenia. Z ankiety wynikało, że głównie Jan Figielek, a także budynek dworca PKP są ważne dla mieszkańców – przyznał Michał Kaczmarek.
Dyrektor MGOK podkreślił, że sobotnie wydarzenie poświęcone tradycji ma być zaczynem cyklicznych spotkań. Idea jest taka, żeby niektórym mieszkańcom przypomnieć, a młodemu pokoleniu pomóc poznać postać Jana Figielka.
- Głównym celem dzisiejszego spotkania, i miejmy nadzieję, nie ostatniego, jest ocalenie od całkowitego imienia szeroko pojętej kultury, tworzącej naszą tożsamość regionalną i narodową – powiedział Michał Kaczmarek. - Patron naszego dzisiejszego spotkania na łamach gazety leszczyńskiej wypowiedział kiedyś znamienite słowa: "Ludzie nie rozumieją właściwie tego, czym jest dla człowieka kultura i błędnie oceniają ich propagatorów". I chyba miał rację – stwierdzili prowadzący spotkanie.
Jan Figielek znany był przede wszystkim jako muzyk, kolekcjoner, autor boreckich legend i wielki miłośnik folkloru. Jednak w środowisku lokalnyn jedni patrzyli na niego, jak na dziwaka, przez innych natomiast był ceniony za wielki wkład w propagowanie wielkopolskiej kultury ludowej. Dyrektor Kaczmarek przypomniał, że z wykształcenia był krawcem, u którego nauki pobierało wielu adeptów tego zawodu. Szył stroje codzienne, ale z miłości do miejscowej kultury często wykonywał także stroje dla regionalnych zespołów folklorystycznych, w tym dla Borkowiaków. Największą pasją legendy boreckiej ziemi było jednak muzykowanie. Najprawdopodobniej tę miłość wyniósł z domu rodzinnego, gdyż jego ojciec i dziadek grali na skrzypcach. Własnoręcznie też wykonywał skrzypce i dudy. Potrafił grać na wielu instrumentach: organach, dudach, skrzypcach czy trąbce.
Komentarze (0)