Reklama

STOP przemocy mówią przedszkolaki. Balony poszybowały do nieba

Opublikowano: czw, 21 lis 2019 18:12
Autor:

STOP przemocy mówią przedszkolaki. Balony poszybowały do nieba - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura

Happening z biało-niebieskimi balonami, w zakresie przeciwdziałania przemocy, przygotowały dziś dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 5 im. Kubusia Puchatka w Gostyniu. Do realizacji przedsięwzięcia zaprosiły koleżanki i kolegów z przedszkola nr 7.

Dzieci o godz. 10. wyruszyły z przedszkola przy ul. Mostowej i - spacerując ulicami miasta - dotarły na rynek. Tam wyszedł do nich burmistrz Gostynia Jerzy Kulak. W jego obecności maluchy zaśpiewały piosenkę - hymn o najważniejszych marzeniach dzieci, które chcą być szczęśliwe i żyć bezpiecznie. Placówki przedszkolne w ten sposób wzięły udział w Tygodniu Zapobiegania Przemocy Wobec Dzieci, Osób Niepełnosprawnych i Starszych, który trwa w gminie Gostyń. Gostyńskie przedszkole im. Kubusia Puchatka, w ramach realizacji projektu „Parasolka Zaufania edycja II” w ciągu całego tygodnia podejmowało różne działania, aby uświadomić dzieciom, czym jest przemoc.

- Analizowaliśmy i poznawaliśmy prawa dziecka i zasady bezpiecznego zachowania się w sytuacji zagrożenia przemocą. Robiliśmy różnego rodzaju scenki - pokazywaliśmy dzieciom, co stanie się z jabłkiem, kiedy zostanie zranione. Przedszkolaki widziały, że owoc zrobi się brązowy, co miało oznaczać, że podobnie dzieje się z człowiekiem, z dzieckiem - kiedy robi się komuś krzywdę to ta osoba będzie to pamiętała na całe życie - wyjaśniła Angelika Szczepaniak z Przedszkola Miejskiego nr 5 w Gostyniu.

Przedszkolaki w wieku 5 i 6 lat były również uświadamiane, że istnieje coś takiego, jak dobry czy zły dotyk. Dowiedziały się, że w razie niebezpieczeństwa, zagrożenia, mają prawo powiedzieć „nie”, odejść i poszukać zaufanej osoby. - Uczyliśmy tych 3 zasad: mówię „nie”, odchodzę i szukam zaufanej osoby. I dalej- mówię, że coś złego się dzieje, szukam wsparcia i pomocy - zapewniała Angelika Szczepaniak.

Dzieci same odrysowywały swoje dłonie, a po wycięciu przyklejały je na białych lub niebieskich balonach. Na rynku część z nich została wypuszczona do nieba - jako symbol odtrącenia, sprzeciwu przemocy. Wracając przedszkolaki wręczały balony z łapkami przechodniom, wchodziły również do sklepów. Miały przy sobie małe magnesiki z serduszkiem, które rozdawały spacerowiczom, aby uświadomić społeczność, że istnieje takie zjawisko, jak przemoc w rodzinie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE