reklama

Punki Grały Sercem dla Martyny. Każdy dźwięk, każda nuta, każda obecność były nośnikiem czegoś dobrego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Punki Grały Sercem dla Martyny. Każdy dźwięk, każda nuta, każda obecność były nośnikiem czegoś dobrego - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk
Zobacz
galerię
86
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaDobra energia, moc ciężkich rytmów na scenie, świetna zabawa i siła w rytualnym tańcu pogo, ale przede wszystkim szlachetne intencje i hojność uczestników sprawiły, że kolejny koncert Punki Grają Sercem można udać za bardzo udany. I oddany z sercem Martynce z Zalesia. Punkowo-rockowe kapele zagrały dla 7-letniej dziewczynki, chorej na dziecięce porażenie mózgowe i padaczkę, która nie chodzi samodzielnie (ewentualnie na kolanach), a z otoczeniem porozumiewa się gestami. W tym roku czeka ją operacja, która niesie nadzieję, że wózek inwalidzki nie będzie już potrzebny. Rodzina potrzebuje finansowego wsparcia.
reklama

Każda nuta, każdy dźwięk, każda obecność były ważne

Za nami koncert, na którym każda nuta, każdy dźwięk, każda obecność - czy to na scenie, czy przy stoiskach z płytami i ciastem, czy też na podłodze do tańca, musiała przynieść coś dobrego. Nie było innego wyjścia.

Sens tego grania szerszy, niż dechy sceny i widowni - tak na imprezę charytatywną do Gostynia zapraszał Karcer, jako jedna z kapel, która miała okazję zagrać na scenie z otwartym sercem, w szlachetnym celu. Nagłośnienie imprezy akcji Punki Grają Sercem zaowocowało frekwencją w GOK Hutnik.

- Frekwencja dopisała z czego bardzo się cieszymy, każdy uczestnik, to każda złotówka. Po dwóch godzinach możemy powiedzieć, że sprzedaliśmy około 150 biletów. Zainteresowani wciąż przychodzą. Bumu spodziewamy się około godziny 22.00, jak wyjdzie Karcer na scenę. Jednak nie umniejszajmy nikomu. Każdy zespół jest dzisiaj ważny, ponieważ wspiera Martynę, Karcer chyba jest tym najbardziej wyczekiwanym - powiedziała Asia Rączkiewicz, członek stowarzyszenia Punki Grają Sercem z Gostynia. 

reklama

Zagrali sercem dla Martynki

To właśnie ta ekipa 21 marca 2026 roku przejęła budynek GOK Hutnik, gdyż przygotowała kolejny charytatywny koncert w Gostyniu. Patronką tegorocznego wydarzenia była Martyna z Zalesia - dziewczynka, która przyszła na świat 7 lat temu, jako skrajny wcześniak. Ma siostrę bliźniaczkę.  Dzieci otrzymały 6 punktów w skali Apgar tuż po porodzie, dlatego rodzice nie mieli podstaw do niepokoju. W drugiej dobie po porodzie wszystko się zmieniło.

-  Córka miała wylew, z trzeciego na czwarty stopień. W sumie i tak się ładnie obroniła. Dużo działo się w tym małym organizmie. Groziła jej śmierć, gdyż zdiagnozowano dziurę w płucu, operacja nie była możliwa, na szczęście się zagoiło. Obie córki są po laseroterapii. Martyna ma również wadę wzroku - opowiada Paweł, tata dziewczynek.

reklama

Siedmiolatka czasami przejawia objawy autoagresji, co wymaga od rodziców szczególnej uwagi i troski. Rodzice nie pracują. Paweł dotychczas zajmował się całym domem - bliźniaczkami oraz żoną, która była dializowana. Przeszczep nerki u żony zdjął z niego część obowiązków. Martynką zajmuje się 4 lekarzy specjalistów, w tym neurolog i ortopeda. Jest też podopieczną Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą”.

Goście prawie z całej Polski

Fani prawdziwego, surowego brzmienia punk-rock usłyszeli występujące na scenie kapele:

  • Karcer, 
  • Stan Oskarżenia,
  • Non Serviam,
  • Prawda,
  • Magilla Gra Zwłoki,
  • Anty Koncepcja. 

Na imprezę z pazurem dojechali goście ze Szczecina, Piekar Śląskich, Wrocławia, Poznania, z Małopolski. Wiedzieli, że muszą być w Gostyniu, gdyż przy okazji mogli pomóc Martynie. Dla nich zostawiono też miejsce na taniec pogo.

reklama

Licytacje i smaczne "co nieco" za złotówkę

Między koncertami trwały licytacje. Wystawiano płyty zaprzyjaźnionych zespołów, koszulki znanych rockowych kapel z autografami, dżinsowe kurtki i katany, ceramiczne figury oraz vouchery. Na licytację wystawiono też gitarę z podpisami zespołów, grających w ubiegłorocznej edycji Punki Grają Sercem, swoje autografy złożą też zespoły, które wystąpiły w 2026 r.

W holu gostyńskiego ośrodka kultury pachniało domową zupą. Przedstawicielki Prywatnej Szkoły Specjalnej w Siemowie, której Martyna jest podopieczną, przygotowały dodatkowo przekąski, domowe ciasto i kawę, które można było kupić za symboliczną "złotówkę".

Łzy wzruszenia to najlepsze podziękowanie

Rodzice Martyny nie spodziewali się, że impreza przygotowana będzie z takim rozmachem. 

reklama

- Przyszedł do nas Paweł, tata Martynki. Kiedy składał podziękowania, był bardzo wzruszony, miał łzy w oczach. Słowa nie były potrzebne, to była dla nas największa wdzięczność - powiedziała Joanna Rączkiewicz.

Przyznała, że motorem napędowym imprez z cyklu Punki Grają Sercem jest fakt, że fani muzyki z pazurem spotykają się w jednym miejscu. Drugi motyw to charytatywny cel.

- Poświęcamy czas, na organizację, przygotowania. Ale o to chodzi, że pomagamy dzieciom, które są nam bliskie, z naszych okolic. Wiemy, że każde dziecko, które walczy z nieuleczalną chorobą, potrzebuje finansowego wsparcia na rehabilitację, leczenie - uzupełniła organizatorka.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo