Ławy kościelne z kościółka przy ul. Krobskiej oddano gminie Duszniki.
- Tam również mają kościółek ewangelicki i bardzo chcieli te ławki. My ich nie potrzebowaliśmy. Nie dlatego, że były brzydkie, tylko nasza „Świątynia sztuki” musi spełniać wiele funkcji – tłumaczy Mariusz Ossowski, prezes Pogorzelskiego Towarzystwa Kulturalnego.
Kilka ławek zostało w Pogorzeli jako „znak czasu”. Planuje się je odnowić. Co dalej z budynkiem? Czeka go gruntowne sprzątanie i remont dachu. Dopiero wtedy będzie mógł tętnić życiem. Docelowo mają się tam odbywać zajęcia taneczne, ruchowe, koncerty, wystawy.
- Przed nami sporo sprzątania. Musimy uporządkować i powyrzucać to, co zostało, bo zaczęły tam działać korniki – dodaje.
Przypomnijmy, że cała rewitalizacja świątyni potrwa i pochłonie olbrzymie nakłady finansowe (1,5-2 mln zł). Środki trzeba będzie pozyskać z zewnątrz.
Komentarze (0)