Reklama

Potrójna okazja do świętowania w DPS w Chumiętkach - zjazd rodzin, urodziny i Jarmark Pomysłów. Gwarno w parku przy domu pomocy

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura 70-lecie Domu Pomocy Społecznej w Chumiętkach, zjazd rodzin i jarmark pomysłów - to potrójna okazja, by świętować w Domu Pomocy Społecznej w Chumiętkach. Wśród drzew, w parku przy domu pomocy było mnóstwo osób, na scenie gości zabawiali występujący w programie artystycznym.

Reklama

Obchody 70-lecia DPS w Chumiętkach, ale też zjazd rodzin rozpoczęto mszą św. w intencji działalności domu pomocy społecznej. Przed laty był to obiekt należący do Zakonu Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, tutaj mieściło się Wyższe Seminarium Duchowne.

- Po tym, jak władze komunistyczne zabrały obiekt, powstał tutaj dom dla osób starszych. Oblaci postawili warunek, że jeśli taka działalność, idąca w tym kierunku, będzie w placówce prowadzona, to oni nie będą ubiegać się o zwrot obiektu. Chcieli mieć też pozwolenie na działalność w Chumiętkach kapelana, który będzie posługiwał mieszkańcom. Tak zostało i trwa 70 lat - przybliżyła historię placówki Agnieszka Jackowiak, dyrektorka DPS w Chumiętkach.

Dom Pomocy Społecznej w Chumiętkach jest najdłużej działającą tego typu placówką w powiecie gostyńskim. Dopiero 6 lat później zaczął funkcjonować DPS w Chwałkowie.

Nie każdy mieszkaniec DPS w Chumiętkach może cieszyć się z odwiedzin najbliższych

W placówce w Chumiętkach mieszka 111 osób. Podczas zjazdu rodzin odwiedzają ich najbliżsi. Nie każdy z podopiecznych placówki może jednak tego dnia cieszyć się z odwiedzin krewnych.

- Są mieszkańcy, do których przyjeżdża bardzo wiele osób. Tegoroczny rekordzista ma bodajże 21 gości, tylu przynajmniej się zapowiadało, ale są osoby, do których nikt nie przyjeżdża - poinformowała Agnieszka Jackowiak.

Średnia wieku mieszkańcow DPS w Chumiętkach wynosi...

Dyrektorka DPS Chumiętki zdradziła, że w placówce jest bardzo wielu mieszkańców w wieku powyżej 60 roku życia, ale od pewnego czasu średnia wieku osób, które są przyjmowane "do domu" obniża się.

Mamy pod opieką już 40-latków. Najmłodszy mieszkaniec, który mieszkał pod naszym dachem miał 23 lata. Jest to dom dla przewlekle i somatycznie chorych. Choroba somatyczna może się przytrafić nawet 18-latkowi. W momencie, kiedy osoba kończy 18 lat, jest przewlekle chora, potrzebuje tego typu opieki, może do nas trafić. To nie jest dom starców, ani dom dla osób w podeszłym wieku - podkreśla dyrektor Jackowiak.

Mieszkańcy domu pomocy w Chumiętkach potrafią zaskakiwać

Przyznaje, że praca w domu pomocy z ludźmi somatycznie i przewlekle chorymi nie jest łatwa. Wykonując ją, można się spodziewać, że codziennie coś innego się wydarzy, coś niespodziewanego.

Dzień w dzień mogę być zaskoczona. Ale jest to też wdzięczna praca. Kiedy widzimy, że nasi mieszkańcy szybko i bez problemów się adoptują, że lepiej się czują, że rehabilitacja czy nawet pielęgnacja przynoszą efekty, to cieszymy się, kiedy widzimy pozytywne skutki naszych działań i starań - mówi Agnieszka Jackowiak.

Dyrekcja placówki jest bardzo zadowolona z zespołu pracowników - zgranego, zorganizowanego, wykwalifikowanego. Jak podkreślała dyrektor Jackowiak, są w tej ekipie osoby, które wiedzą, po co zostały zatrudnione w domu pomocy. 

- Fajnie by było, gdyby uposażenia tych pracowników, bardzo profesjonalnych zresztą, były wyższe - zaznaczyła dyrektorka DPS Chumiętki

Jak świętowano "urodziny" DPS w Chumiętkach?

Podczas świętowania jubileuszu i tzw. Dnia Rodzin, czyli odwiedzin rodzin mieszkańców, w parku położonym przy domu pomocy zaprezentowały swoje stoiska organizacje pozarządowe oraz inne  grupy nieformalne, inaczej mówiąc pokazała się Mała Ekonomia z gminy Krobia. Można było kupić własnoręcznie robione kartki okolicznościowe, figury z drewna, obrazki, ale oferowano też chleb ze smalcem i ogórkiem, ciasto drożdżowe i oryginalne napoje (koła gospodyń wiejskich). Była również kiełbasa z grilla.

Pomiędzy drzewami stanął też samochód retro ze zbiorów muzealnych Macieja Pedy z Gostynia. Był oglądany, przeglądany, dotykany, używany do przejażdżek...

- Bawiliśmy się w Chumiętkach na festynie z okazji 70-lecia miejscowego DPSu. Talbot M67 z 1928 roku, należący do mego kuzyna Jarka nie sprawiał żadnych kłopotów; również jego ogumienie zachowywało się bez zarzutu  - napisał na swoim fanpage'u Maciej Peda po imprezie.

Co kolekcjonerowi samochodów zabytkowych najbardziej podobało się na festynei w parku w Chumiętkach?

- Było mnóstwo fajnej muzyki, pokazy taneczne oraz nieprzebrane ilości przedniego jadła - wyznał oficjalnie na portalu społecznościowym Maciej Peda.

Nie nudziły się dzieci - dla nich w parku przy domu pomocy przygotowano warsztaty oraz stoiska, przy których malowano twarze, a także wykonywano kolorowe tatuaże. Zainteresowani historią DPS mogli wysłuchać wykładu Roberta Czuba, dyrektora Muzeum w Gostyniu, a uzupełnieniem była wystawa zdjęć przedstawiająca 70 -letni okres działalności DPS Chumiętki.

Gospodarze przygotowali też miejsce, gdzie dla mieszkańców placówki i ich gości zaprezentowały się w swoim programie artystycznym różnego rodzaju zespoły i kapele. Oklaskiwano grupę taneczną "Venus" z Ponieca, Seniorów i Zespół Tęcza, a także minikoncert Orkiestry Dętej z Miejskiej Górki. Przed publicznością z krótkim przedstawieniem pt. "Monitoring Babski"pokazała się Grupa Teatralna "Jesień". 

Jest więcej chętnych, szukających miejsca w DPS Chumiętki, niż wolnych miejsc 

Wśród zaproszonych oficjalnych gości był między innymi Mirosław Sobkowiak, dyrektor PCPR w Gostyniu - to jednostka, która koordynuje prace wszystkich placówek pomocy społecznej oraz nadzoruje funkcjonowanie tych instytucji i sprawdza, czy wymagane standardy są realizowane i czy praca z mieszkańcami przebiega prawidłowo.

W przypadku DPS w Chumiętkach absolutnie trzeba podkreślić, że jest to instytucja, która te standardy realizuje. Funkcjonuje cały czas od 70 lat, rozwija się i myślę, że tym, jak pracuje pokazuje, że wciąż jest potrzebna - powiedział dyrektor Sobkowiak. 

W ubiegłym roku, jak poinformował, był pewien kryzys, jeśli chodzi o przyjęcia. Taka sytuacja wynikała z obostrzeń covidowych, które ograniczały przyjmowanie nowych osób. 

Zmarło nam też kilka osób, po chorobie covidowej. Natomiast dzisiaj można powiedzieć, że pojawiła się z powrotem kolejka osób oczekujących na przyjęcie do DPS Chumiętki. Jest więcej chętnych niż miejsc w domu pomocy - naświetlił sytuację Mirosław Sobkowiak.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy