Co "zimna Zośka" ma do Dni Gostynia?
Kto by pomyślał, że "zimni ogrodnicy" oraz "zimna Zośka" czyli dobrze znane (nie tylko w Polsce, ale i w całej środkowej Europie), zjawisko meteorologiczne, które polega na występowaniu nagłego, kilkudniowego ochłodzenia w maju, zazwyczaj w okolicach 12–15 maja, będzie miało wpływ na organizację Dni Gostynia.
W tym czasie często dochodzi do gwałtownego spadku temperatury, a nawet przymrozków, co budzi respekt ogrodników oraz rolników. Zjawisko pogodowe wzbudziło też dyskusję wśród gostyńskich radnych, dotyczącą organizowania plenerowej imprezy kulturalnej w mieście.
Wiceprzewodniczący nie chce święta miasta w maju
Temat na posiedzeniu komisji stałych poruszył Mikołaj Jackowiak, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Gostyniu. Radny zastanawia się, czy jest sens planowania Dni Gostynia w połowie maja, kiedy - mimo, że wiosna w pełni - i tak jest zimno. Tegoroczny termin obchodów święta miasta zbiegł się z ogólnopolską imprezą kulturalną, jaką jest Noc Muzeów. Poza tym radni wskazywali na niekorzystną, deszczową i zimną aurę.
Uczestników rozgrzewa między innymi adrenalina i emocje (mają jeszcze inne sposoby), a nie temperatura
Rzeczywiście pogoda nie rozpieszczała uczestników Dni Gostynia w 2025, ani też w 2026 roku. Było zimno, zwłaszcza wieczorami. Pogodnie nie było też w 2024 r., kiedy to "imieniny miasta" przygotowano w ostatni weekend maja (24 i 25 maja). W piątkowe popołudnie nad Gostyniem zawisła ciemna chmura.
Dyrektor GOK Hutnik, Tomasz Barton nie stracił wówczas nadziei:
- Zaplanowane koncerty się odbędą, tego nie odwołujemy. Pogoda wróci do normy!
I wróciła.
Mieszkańcy oraz kulturalni turyści zawsze bawią się doskonale, ponieważ rozgrzewa ich adrenalina i emocje, które sięgają zenitu po pojawieniu się na scenie muzycznych idoli.
Jednak Mikołaj Jackowiak poprosił o rozważenie zmiany daty obchodów Dni Gostynia - zaproponował powrót do czerwcowych terminów.
Co mają powiedzieć organizatorzy Dni Krobi - święto miasta odbyło się miesiąc później niż w Gostyniu i pogoda dała się we znaki - KLIKNIJ OBRAZEK PONIŻEJ
Co na to organizator - czyli dyrektor GOK Hutnik?
Tomasz Barton przyznaje, że nie ma dobrego terminu na zorganizowanie święta miasta.
- Ten, który wybraliśmy - połowa maja, okazał się zimny, ale o tyle wdzięczny dla organizatora imprezy, że dość stabilny. To znaczy nie mieliśmy tego, czego zawsze najbardziej się boimy: silnego wiatru bądź zjawisk burzowych. Jest to zawsze największe zagrożenie dla sceny - wyjaśnia Tomasz Barton w rozmowie z dziennikarką gostynska.pl
Mimo wszystko, jako szef instytucji, która odpowiada za organizację święta miasta, jest otwarty na rozmowy dotyczące zmiany terminu Dni Gostynia.
Przedstawiona sugestia radnego zostanie uwzględniona podczas planowania wydarzenia w 2027 roku. Wstępny termin organizacji przyszłorocznych Dni Gostynia to ostatni weekend maja, co pozwoliłoby zachować korzystny z punktu widzenia organizacyjnego termin, a jednocześnie zwiększyłoby prawdopodobieństwo lepszych warunków pogodowych.
- Rzeczywistość potwierdziła, że jest chyba jakaś prawidłowość w niskiej temperaturze, przypadającej na tak zwaną „zimną Zośkę”, czyli w połowie maja - przyznaje Tomasz Barton.
Analizując możliwe terminy, GOK Hutnik stara się unikać organizacji wydarzenia w czerwcu. Wynika to z kilku istotnych czynników. W tym okresie ceny na rynku muzycznym szaleją. Jak wskazuje Tomasz Barton, obserwuje się znaczący wzrost stawek artystów, często sięgający około 20% w porównaniu z terminami majowymi. Dodatkowo dostępność wykonawców jest wyraźnie ograniczona ze względu na dużą liczbę imprez.
Komentarze (0)