reklama

Najlepsze te małe kina. Gostyńska filmowa perełka  „Pod Kopułą” obchodzi urodziny

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Najlepsze te małe kina. Gostyńska filmowa perełka   „Pod Kopułą” obchodzi urodziny - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk
Zobacz
galerię
96
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaTort, prezenty, życzenia, muzyka - tak, jak na urodzinowe przyjęcie przystało. Była też dobra zabawa przy quizie, a ponieważ świętującym jubilatem jest kino, nie mogło zabraknąć emisji filmów. Na zakończenie gospodarze przygotowali ucztę z niespodzianką.
reklama

Sobota, 25 kwietnia była drugim dniem, w którym Gostyń świętował zacny jubileusz swojego kina. Gości zaproszono na wieczór, by wspólnie z gospodarzami mogli świętować 90. urodziny instytucji. Kiedy zasiedli wygodnie w fotelach w poetyckim nastroju powitała ich rozśpiewana para Justyna Juskowiak jako wokalistka i towarzyszący jej gitarzysta, Mariusz Ossowski, prezentując utwór „Małe kina” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, w muzycznej aranżacji. 

O, już się wieczór zaczyna!
Księżyc wyciąga ręce.
Najlepsze te małe kina
w rozterce i w udręce.

Kasjerka ma loki spadziste,
króluje w budce złocistej,
więc bierzesz bilet i wchodzisz
w ciemność, gdzie śpiewa film (...)

Klimat pierwszej części kulturalnego przyjęcia w ogóle był poetycki, pełwn wspomnień, nieco tajemniczy. I miło było w czerwone fotele się wtulić "i nic nie mówić, tylko trwać" - mnóstwo atrakcji przygotowali gospodarze. W ten sposób skutecznie zadbali o to, żeby goście się nie nudzili.

reklama

- Spotykamy się dziś w miejscu, w którym od 90. lat gasną światła i zaczynają się rzeczy ważne, ale dzisiaj zaczniemy od rzeczy jeszcze ważniejszych, bo od spotkania, bo zanim zacznie się film, to musi pojawić się widz, a jak tak patrzę na was, to mamy pretensje jak na całkiem niezłym seansie. Spotkamy się, proszę państwa, żeby świętować 90 lat kina w Gostyniu. Miejsca, które widziało, które widziało więcej historii niż niejeden podręcznik i więcej emocji niż niejeden serial - powitał wszystkich przyjaciół kina dyrektor Tomasz Barton, dyrektor GOK Hutnik - ośrodka, który zarządza jubieluszową instytucją.

Ale na początku łatwo nie było. Gości poddano testowi - gospodarze „na rozgrzewkę” przygotowali quiz - sprawdzian z wiedzy o gostyńskim kinie i filmowej. Pytano, kto był gościem kina podczas jubileuszu 80-lecia, o dokładny adres kina, o markę projektora, z którego dla widzów wyświetlane są filmy.

reklama

Z mieszkańcami, którzy skorzystali z zaproszenia, Tomasz Barton, gospodarz zarządzający kinem podzielił się  tym, co sądzi o gostyńskim kinie. Opowiedział , jak to się stało, że mamy  w mieście swoje, które liczy już 90 lat. Rozpoczął od anegdoty z czasów II wojny światowej.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt rozmawiał ze swoimi doradcami na temat tego, jak budować silne społeczeństwo i pojawiają tam się bardzo różne argumenty: silna armia, przemowy, polityka, jakieś mobilizacje poprzez programy socjalne. I Roosevelt podobno podczas tej narady rzucił hasło „nie doceniacie kina”. I coś w tym jest, bo kino bardziej niż niejedno przemówienie potrafi pokazać ludziom kim są, jakie wartości wyznają i potrafi przypomnieć, że moc jest z nami. Tak naprawdę kino robi też coś znacznie ważniejszego, bo po prostu łączy ludzi, a w dzisiejszym świecie, doskonale wiecie, że jest o to bardzo trudno - powiedział Tomasz Barton. 

reklama


Przypomniał, że kiedy pojawiła się myśl o budowie obiektu, w którym obecnie znajduje się kino, w 1934 roku Polska była bardzo młodym, kilkunastoletnim państwem. 

Bardzo mądrze pomyśleli, bo jeżeli zaczynamy się ogarniać na tym świecie, to wiemy, że musimy pomyśleć o kulturze, o miejscu, gdzie ludzie będą się spotykać, będą się jednoczyć - mówił Tomasz Barton. 

Budowę obiektu rozpoczęto w maju 1935 r. w bardzo trudnym momencie, kiedy Polska żegnała Józefa Piłsudskiego, swojego przywódcę. Pierwotne plany były takie, żeby nowy budynek przeznaczyć na Dom Społeczny im. Józefa Piłsudskiego.

Już wtedy było wiadomo, że ten budynek będzie miał bardzo duże znaczenie, a w 1936 roku przyszło kino, wyświetlono pierwszy film. I ten budynek stał się kulturalnym centrum powiatu gostyńskiego. Zaczęły tutaj ciągnąć prawdziwe tłumy - opowiadał dyrektor GOK Hutnik.

reklama

Goście, którzy zasiadali przed ekranem w sali kinowej obejrzeli film (niejeden), w którym ujęto również historyczne wątki, związane z II wojną światową, ukazujące niełatwe losy instytucji, gdyż wówczas kino było maszynką propagandową. W budynku odbywały się sądowe procesy pokazowe, na których „podpisano wyrok” na członków podziemia niepodległościowego. 

Ważne, żeby o tym pamiętać, bo to kino tak jak Polska przechodziła te niesprawiedliwe, nieoczywiste losy - podkreślił Tomasz Barton.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo