Reklama

Myśliwi mają wolną rękę w odstrzale dzików

Opublikowano: śr, 11 gru 2019 11:04
Autor:

Myśliwi mają wolną rękę w odstrzale dzików - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura

Na jednym z ostatnich spotkań minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski mówił o przygotowaniach do wprowadzenia specjalnej ustawy dotyczącej odstrzału dzików - czytaj TUTAJ. Ma ona zakończyć "niemoc w redukcji" zwierzyny leśnej. Ale czy jest co redukować?

 – Dzik na pewno jest, ale nie w tej ilości jak 4 czy 5 lat temu. W tej chwili nie ma zimy, jest ciepło i on najbardziej sprzyjające warunki znajduje gdzieś w polu, blisko kukurydzy albo siedzi w gorczycy. Dlatego polowania robimy również w polu, gdzie trawa jest wysoka – tłumaczy Stefan Napierała, prezes Koła Łowieckiego „Diana” w Poniecu.

Co do ilości leśnego zwierza, myśliwy podaje przykłady polowań sprzed 3-4 lat, gdy padało od 15 do 20 dzików. Obecnie, na tym samym terenie, mniej więcej przy tej samej ilości myśliwych na ostatnim polowaniu strzelono 3 dziki. Prezes zwraca też uwagę na inne trudności związane z odstrzałem, w których kluczową rolę odgrywa człowiek. Chodzi o dużą liczbę osób w lasach, a w szczególności o motocyklistów i użytkowników quadów.

Płoszą zwierzynę, która szuka miejsca, gdzie ma trochę spokoju, bo ludzie jeżdżą po wszystkim: po rowach, po wałach. Wtedy dziki schodzą się w miejsca takie, które są najtrudniej dostępne – wyjaśnia prezes.

Skoro mowa o zmianie przepisów prawnych, to prezes ponieckiego koła również tutaj ma pewne spostrzeżenia. Mowa o ustawowym nakazie informowania z dwutygodniowym wyprzedzeniem o odbywaniu polowań zbiorowych. Uważa, że przy takim "stanie wyjątkowym". jaki mamy obecnie związanym z grożbą dalszego rozprzestrzeniania się ASF "już dawno nasze cywilne władze powinny się sprawą zająć" i ogłosić w tym względzie stan wyjątkowy.

– Dochodzi do takich sytuacji, że rolnik zgłasza, że gdzieś tam zauważył dziki w gorczycy. Zbiorowego polowania nie możemy zrobić, musimy poczekać. A za dwa tygodnie to nie wiadomo, gdzie one będą, przyjdzie mróz i się wyniosą z tej gorczycy, pójdą do lasu – podaje S. Napierała.

Wszystkich zaplanowanych polowań nie odbędzie raczej Koło Łowieckie „Jeleń” w Piaskach.

Nasze koło łowieckie już w tej chwili ma plan wykonany. Zresztą z tego, co słyszałem podobnie jak wiele innych kół łowieckich, bo każdy się stara strzelać więcej. W tej chwili nie mam już górnej granicy odstrzału, jest tylko dolna – podpowiada łowczy Franciszek Jankowski. 

Do jakiego poziomu mają być zredukowane dziki? Czy rzeczywiście myśliwi już się wystrzelali? Jak podchodzą do tematu odstrzału loch prośnych - te i inne informacje znajdziesz w dzisiejszym wydaniu "Życia Gostynia".

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE