Wielki Dzień Pszczół od 2021 roku cyklicznie przyciąga rzesze mieszkańców gminy Krobia i okolic do urokliwego Parku imienia Jana Pawła II. Jednak aż tylu odwiedzających to edukacyjno-rekreacyjne święto jeszcze chyba nie widziało.
Tegorocznym obchodom sprzyjała słoneczna pogoda i parkowa sceneria, ale organizatorzy zwracają uwagę przede wszystkim na ich głębszy wymiar.
– Temat pszczół jest z jednej strony bardzo przyjemny i przyjazny dla dzieci i dorosłych, a z drugiej niezwykle ważny. Od niego zależy nasz byt – jeśli chcemy dalej na tej ziemi gospodarzyć, musimy o pszczoły dbać i o nich pamiętać. Taki jest też cel naszego pikniku: żeby edukować – tłumaczy Anna Wierzba, dyrektor Biblioteki i Centrum Kultury Rekreacji im. Jana z Domachowa Bzdęgi w Krobi.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Edukacyjny quest, alpaki i nie tylko lokalni pszczelarze
Wielki Dzień Pszczół od lat opiera się na sprawdzonym, piknikowym formacie, który łączy rodzinną atmosferę z nauką proekologicznych postaw. Organizację imprezy wsparło wielu partnerów – m.in. Nadleśnictwo Piaski, Międzygminny Związek Wodociągów i Kanalizacji w Strzelcach Wielkich, Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego czy Regionalne Centrum Gospodarki Odpadami.
Na uczestników czekały liczne warsztaty oraz stoiska edukacyjne. Nie zabrakło też nowości – w tym roku dużą popularnością cieszyły się m.in. spacery z alpakami. Dzieci mogły także wziąć udział w specjalnym queście: zbierając pieczątki za udział w kolejnych animacjach, odbierały nagrody na stoisku z bookcrossingiem.
Oczywiście sercem wydarzenia byli sami pszczelarze. Na pikniku pojawiło się aż sześciu wystawców – nie tylko z gminy Krobia, ale i z okolicznych miejscowości (m.in. z Szurkowa). Mieszkańcy mogli kupić klasyczne miody, ale też zaopatrzyć się w pyłek pszczeli czy propolis.
W pszczelarstwo zaangażowana jest cała rodzina
Wśród wystawców można było spotkać m.in. reprezentację pasieki z Rogowa. Zosia Kuczyńska, która na rodzinnym stoisku pracowała wraz z Blanką Kmiecik, opowiedziała o tym, jak wygląda codzienna praca przy ulu:
– Tata prowadzi pasiekę, którą ma sześć uli, ale tak naprawdę każdy z rodziny jest zaangażowany. Ja na przykład robiłam rzeczy graficzne związane z opakowaniami, tata "wyciąga" miód, a mama zajmuje się rozlewaniem go do słoików. Moi rodzice są bardzo nastawieni na naturalną żywność i zdrowe żywienie – tłumaczy młoda pszczelarka przekonując, że "naturalny miód jest doskonały na odporność i pomaga unikać lekarstw".
Co słychać w ulach? Pszczelarze podsumowują sezon
O kondycji owadów oraz tegorocznych zbiorach z kolei mówi tata Zosi, Przemysław Kuczyński, prezes Koła Pszczelarzy w Krobi (którego tradycje sięgają aż 1879 roku).
– Pszczoły mają się w tym roku... cóż, rozmawiałem z nimi, ale były małomówne – żartuje nowy prezes krobskiego koła zapytany, co słychać w naszych pasiekach?
I zaraz dodaje:
– A tak na poważnie: jeśli chodzi o ten rok, pierwszy miód wielokwiatowy i ten z rzepaku obrodził – było go rzeczywiście dużo. Natomiast akacja i lipa niestety nie dopisały. Miodu, biorąc pod uwagę inne lata, jest mało – wyjaśnia prezes koła pszczelarzy.
Choć czynników wpływających miododajność jest sporo, to za "głównego winowajcę" pszczelarze uznają pogoda. Jak wyjaśniają, mimo że lipy kwitły obficie, wysokie temperatury doprowadziły do szybkiego zasuszenia nektaru.
Jednocześnie Przemysław Kuczyński uspokaja jednak, że mniejsza ilość miodu nie oznacza złej kondycji samych owadów:
– Tego bym nie łączył. O sile rodziny decyduje przede wszystkim wiosna i to, jak pszczoły wejdą w sezon po zimie. Kluczowy jest przełom lutego i marca, gdy matka zaczyna czerwić. Jeśli wtedy dopisze aura, rodzina rozwinie się prawidłowo i będzie silna na kolejne miesiące – dodaje pszczelarz.
Najpiękniejsze ogrody i balkony nagrodzone
Stałym elementem Wielkiego Dnia Pszczół jest także rozstrzygnięcie konkursu na najładniej kwitnący ogród lub balkon, organizowanego we współpracy z Urzędem Miejskim w Krobi oraz przy wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
– Jak co roku, także i w tym komisja konkursowa miała bardzo trudne zadanie. Wszystkie zgłoszone prace były wyjątkowe. Ogrody pokazują, że rośliny miododajne są w naszej gminie troskliwie pielęgnowane, a całość jest przemyślana i niezwykle zadbana. Ostatecznie przyznaliśmy trzy nagrody główne oraz trzy wyróżnienia – mówiła Olga Pawlaczyk z krobskiego magistratu.
Wyniki konkursu "Kwitnący ogród lub balkon"
- miejsce – Anna Wajs - "Ogród na Wiosennej"
- miejsce – Mirosława Formanowska - "Magiczny Ogród"
- miejsce – Hanna Kuczyńska - "Wiejska sielanka” i "Kwietny ogród"
Wyróżnienia:
- Agnieszka Wróblewska
- Ewa Nowak
- Patrycja Glura-Wylęgała
Konkurs ten stanowi nie tylko świetną okazję do zaprezentowania owoców ciężkiej pracy mieszkańców, ale tworzy też realną motywację do dbania o otaczającą przestrzeń – z pożytkiem dla ludzi i dla samych pszczół.
Tegoroczny Wielki Dzień Pszczół w Krobi zakończył się niezwykle barwnie: wyrzutem proszków holi przez najmłodszych uczestników wydarzenia.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)