Uroczyste wydarzenie organizowane na zakończenie żniw w gminie Pogorzela odbywa się pod hasłem „Tradycja smakiem pisana”. Podczas dożynek ogłaszany jest konkurs dla kół gospodyń wiejskich na najlepszy wypiek z owocem, który jest głównym bohaterem słodkiej strefy gastronomicznej. W tym roku królowała śliwka.
Dożynki to czas, kiedy ziemia mówi: „dziękuję", a gospodynie odpowiadają jej tym, co mają najlepszego - sercem, pracą i smakiem – promowało swoje domowe wypieki członkinie KGW Głuchów. - Wdzięczność tę zamknęłyśmy dziś w kruchym cieście, między warstwą lekką jak dożynkowa chmura a soczystymi, pachnącymi słońcem śliwkami węgierkami. Bo śliwka to smak, który zna każda wiejska spiżarnia - trochę słodki, trochę kwaśny, zawsze prawdziwy. Taki jak nasze dożynki - przekonywały.
W sumie w konkursie na najlepszy wypiek rywalizowało 6 kół gospodyń wiejskich. Wystawione przed komisją oceniającą ciasta były ponumerowane, oceniający i smakujący jurorzy nie wiedzieli, kto przygotował wypieki.
Znałyśmy tylko podstawowe wymagania konkursu: tradycyjne ciasto ze śliwką. Zadbałyśmy o wygląd, bo powszechnie wiadomo, że "jemy oczami". Przygotowałyśmy tartę. Kruche ciasto, śliwki poprószone cukrem waniliowym - opowiadała Marta Minta, młoda gospodyni z Głuchowa, która "ma rękę do pieczenia", dlatego też nazywana jest w kole sztandarowym "cukiernikiem".
Ciasto przygotowane zostało wieczorem, w przeddzień imprezy. W przepisie na tartę członkinie KGW Głuchów tak przedstawiają kolejne kroki ptrzy pieczeniu samkołyku:
Większą częścią wyklejamy dno tortownicy. Na niej układamy śliwki - jedna przy drugiej, jak gospodarze i goście przy dożynkowym stole. Posypujemy je cukrem wanilinowym. Mniejszą część ciasta formujemy w kulę, owijamy i wkładamy na 15-20 minut do zamrażalnika. Tam czeka na swoją finałową rolę. Teraz czas na coś lekkiego jak letni wiatr nad polem. Białka ubijamy na pianę, a następnie dodajemy pozostałe 50 g cukru i ubijamy, aż powstanie puszysta, lśniąca chmurka. Pianę wykładamy na śliwki i delikatnie wyrównujemy. To posypujemy100 g cukru.
Na białka trafiła mrożona kruszonka, wyjątkowa, układa się tak, jak chce gospodynie, która jest balsamem dla podniebienia:
Wyjmujemy schłodzoną porcję ciasta i rozdrabniamy ją na wierzchu, tworząc rustykalną kruszonkę. Tak właśnie lubimy - bez zbędnych ozdobników, za to z charakterem.
Członkowie komisji, zwracając uwagę na walory smakowe i zapachowe zachwycili się tartą ze śliwkami. I tak się złożyło, że ponownie jak przed rokiem (kiedy motywem przewodnim domowych wypieków było jabłko), zwyciężyło KGW Głuchów.
Nie wiedzieliśmy, czyje ciasto próbujemy. Pachniało zachęcająco, smak tego wypieku był wspaniały. Zwracaliśmy też uwagę na wygląd. Ocenialiśmy, jak ciasto zostało podane. Tylko do dwóch wypieków dołączono opis, kolorową ulotkę. Z radością i dumą sprzedawałbym to ciasto u siebie w sklepie - mówi Grzegorz Mikołajczak, prezes piekarni GS w Pogorzeli. - Widocznie panie mają rękę do pieczenia, umieją zadbać też o wygląd - dodał.
Drugie miejsce zajęły członkinie z KGW Ochla, na trzecim miejscu znalazło się KGW Pogorzela. Tuż za podium uplasowały się członkinie z KGW w Gumienicach, ktore do konkursu wystawiły przysmak panna cotta. Czwarte miejsce - mówi się, że najgorsze - jednak panie podeszły do tego z dystansem i świetnie się bawiły do końca dożynek, oferując uczestnikom różnego rodzaju słodkości z domowej kuchni.
Komentarze (0)