Reklama

Jest nowy zastępca prezesa. Rada wybrała go jednogłośnie

Opublikowano: wt, 31 gru 2019 12:11
Autor:

Jest nowy zastępca prezesa. Rada wybrała go jednogłośnie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura

- Jeden z radnych powiedział w Sułkowicach na zebraniu, że to porządna firma, bo na „vice” to drzwiami i oknami się kandydaci pchają - tak internauta podpisany jako Krobiok napisał o Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu w komentarzach pod ostatnim artykułem. Rekrutację na stanowisko zastępcy prezesa zakładu zakończono. W sprawie powołania zastępcy prezesa rada nadzorcza jednogłośnie podjęła uchwałę 23 grudnia. Grzegorz Grzeszkowiak ma nowego pomocnika, którym jest Stefan Stachowiak ze Śmiłowa, ale miał tylko 2 konkurentów.

Oferta pracy na stanowisko zastępcy prezesa ds. produkcji techniki w spółdzielni mleczarskiej pojawiła się pod koniec listopada, po tym jak rezygnację złożył Antoni Stelmaszyński. Uznał, że czas odejść na emeryturę, a rada nadzorcza odwołała go ze stanowiska podejmując odpowiednią uchwałę. - „Zapraszamy cię do podjęcia pracy u jednego z liderów branży mleczarskiej, Spółdzielni mleczarskiej w Gostyniu, zakładu z tradycją i doświadczeniem, który został utworzony przed 130 laty - w 1889 roku” - zachęcano  do składania ofert w naborze na zastępcę prezesa ds. produkcji i techniki. W ogłoszeniu podano również informację, że osoba zatrudniona jako wiceprezes zostanie wdrożona do kierowania „mleczarnią” przez dotychczas pełniącego tę funkcję doświadczonego członka zarządu.

Poszukiwano osób z wyższym wykształceniem kierunkowym i doświadczeniem w branży mleczarskiej, znajomością zagadnień techniczno-produkcyjnych w dziedzinie produkcji mleczarskiej.

Chętni do pracy w „mleczarni” musieli mieć minimum 5-letnie doświadczenie na stanowisku menadżerskim, wyróżniać się umiejętnością formułowania celów strategicznych i rozwojowych, umiejętnościami komunikacyjnymi i interpersonalnymi. Miała to być osoba ze znajomością j. angielskiego, która potrafi przekonywać innych do swoich idei.

Jak udało nam się ustalić, do ostatniego etapu naboru wyłoniono 3 kandydatów. Był wśród nich Stefan Stachowiak z powiatu gostyńskiego. Miał też dwóch konkurentów spoza naszego regionu. 19 i 20 grudnia przeprowadzano z nimi rozmowy kwalifikacyjne, w których uczestniczyli członkowie rady nadzorczej oraz zarząd spółdzielni mleczarskiej. - Szkoda, że było tak mało członków rady nadzorczej. Jest nas 19, a przyszło o połowę mniej. Naprawdę, nie zdajemy sobie sprawy, jaki potencjał mamy w ręku - skomentował frekwencję jeden z członków rady nadzorczej, biorący udział w rekrutacji.

Po przejrzeniu dokumentów i wysłuchaniu osób chętnych do pracy w „mleczarni” uznano, że najlepszym kandydatem na stanowisko zastępcy prezesa Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu będzie 39-letni Stefan Stachowiak ze Śmiłowa. Prawdopodobnie wygrało doświadczenie zawodowe kandydata, który - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - zdobywał je głównie w firmie HJ Heinz Pudliszki, gdzie pracował na stanowisku kierownika działu inżynieryjnego i kierownika ds. inwestycji. Nowy zastępca prezesa ma rozpocząć pracę od 2 stycznia 2020 r. Będzie zajmował się między innymi nadzorowaniem i zarządzaniem pionem produkcyjno-technicznym zakładu.



Stefan Stachowiak nie chciał zdradzać planów, związanych z gostyńską spółdzielnią. - Myślę, że za wcześnie jeszcze, aby przedstawiać je na forum publicznym i na zewnątrz firmy - wyjaśnił. Przyznał, że wystartował w konkursie na zastępcę prezesa ze względu na chęć rozwoju kariery zawodowej i lokalny patriotyzm.

- To fajna firma, pracowałem w podobnych - korporacjach międzynarodowych. Pochodzę z tutejszego środowiska. Z jednej strony mogę się zrealizować, z drugiej mogę sporo od siebie dać. Sądzę, że to zostało docenione z perspektywy ludzi decyzyjnych, którzy wybierali mnie na stanowisko. Zadeklarowałem dużą chęć pracy. Myślę, że będzie to owocne - powiedział nowy zastępca prezesa gostyńskiej spółdzielni mleczarskiej.

Zapewnił, że od zakładu nie odstraszyło go zamieszanie, związane z rozrzedzaniem mleka. - To już jakby historia. Myślę, że wielu świetnych ludzi pracuje i pracowało w tej firmie. Potencjał jest bardzo duży. Po drugiej stronie też są oczekiwania, aby znowelizować działalność spółdzielni. Czas pokaże, jak się ta współpraca ułoży. Mam nadzieję, że bardzo dobrze zarówno dla jednej, jak i drugiej strony - powiedział.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE