reklama

I po Przeglądzie Zespołów Ludowych Wielkopolski. Artystów puszczano z torbami. Dyrektor tego nie ukrywał

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

I po Przeglądzie Zespołów Ludowych Wielkopolski. Artystów puszczano z torbami. Dyrektor tego nie ukrywał - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk
Zobacz
galerię
132
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaMiłośnicy polskiej tradycji, muzyki, śpiewu i tańca spotkali się w Borku Wlkp. na 21. Przeglądzie Zespołów Ludowych Wielkopolski. Na scenie wystąpiło 11 zespołów. Świętujący mogli zobaczyć bogactwo wielkopolskiego folkloru oraz piękno regionalnych strojów i zwyczajów.
reklama

Folklorem żyła gmina Borek od trzech dni, ale apogeum wydarzenie osiągnęło w niedzielne popołudnie, 19 lipca 2026 roku. Około godz. 15.00 trzy razy padło symboliczne: "21. Przegląd Zespołów Ludowych Wielkopolski uważam za otwarty", inaugurujące coroczne wydarzenie.

Jeden podmuch wiatru i trzeba było ratować sytuację

Z widowni rozległy się brawa, zaproszone zespoły gotowe były już do występów. Jednak dyrektor Michał Kaczmarek witając gości, trochę zaczął odbiegać od scenariusza. Chciał bardzo podziękować pewnej grupie osób, które szczególnie na wdzięczność zasłużyły, angażując się w przygotowania przestrzeni, na której odbyła się impreza. Okazało się, że załamanie pogody z ulewą i gwałtownym wiatrem, w miniony piątek nie ominęło także tego miejsca. 

reklama

Dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Borku zdradził, co się wówczas wydarzyło na placu targowym.

- Około godziny 15.30 wszystko wyglądało pięknie, około godziny 15.45 przyszedł jeden podmuch wiatru i wszystkie namioty, pod którymi państwo siedzą wylądowały tu na scenie, gdzie teraz stoję ja. Dzięki ciężkiej pracy strażaków, dzięki Lokalnej Grupie Działania „Wielkopolska z wyobraźnią”, udało się posprzątać skutki ulewy, a w sobotę rano dzięki Ani, która dowodziła całym wydarzeniem, udało się te namioty postawić z powrotem. Mają państwo pod czym siedzieć. Gorące brawa dla tych, którzy ratowali sytuację - powiedział Michał Kaczmarek.

Tańcem rozgrzali publiczność

Tak, jak rok temu, podczas wydarzenia aura była niemal tropikalna, tak podczas tegorocznej imprezy pogoda bynajmniej letnim klimatom nie odpowiadała - temperatura spadła do kilkunastu stopni Celsjusza, jednak - spełniając życzenie burmistrza Janusza Sikory - energiczni i zdolni artyści skocznym tańcem, wykonywanym z dużą mocą, a także rytmiczną muzyką, skutecznie rozgrzali publiczność i zaproszonych gości specjalnych.

reklama

"Wesoło robiło się na duszy" już na sam widok barwnych strojów tancerzy, muzyków i śpiewających. Kiedy publiczność usłyszała pierwsze dźwięki rytmicznej melodii, a później słowa znanych ludowych pieśni, pozwoliła się wciągnąć w biesiadną zabawę. Na scenie muzyka i śpiew, na placu tańce - w parach, w kółku, z okrzykami, pokłonami. Impreza trwała kilka godzin, ale dla rozbawionych uczestników to i tak było zbyt krótko.

Dyrektor MGOK w Borku Wlkp.: "Puszczam was z torbami"

Każda z występujących grup, przed zejściem ze sceny, otrzymywała podziękowania - dyrektor Kaczmarek wręczał dyplom i papierową torbę, w której znajdowały się upominki od gospodarzy (MGOK w Borku oraz Zespołu Borkowiacy). 

- Puszczam was z torbami - mówił półżartem dyrektor MGOK w Borku Wlkp.

reklama

Zaproszeni artyści jak najbardziej zasłużyli na prezenty, zostali też serdecznie przyjęci przez publiczność i organizatorów. Atmosfera tegorocznego Przeglądu Zespołów Ludowych Wielkopolski była wyjątkowa, rodzinna, a uczestnicy: publiczność i artyści udowodnili, że na spotkaniach folklorystycznych raduje się cały świat.

 

Ciepło przyjęty debiut na przeglądzie

Dwie grupy na przeglądzie pokazały się po raz pierwszy. Chodzi o Zespół Śpiewaczy Nadwarcianki  - piętnastoosobowa grupa mieszkańców Chociczy i okolic, która zawiązała się w styczniu 2025 r.

Ewidentną niespodzianką był Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Kórnickiej „Władysie”, który stał się gwiazdą wydarzenia. "Władysie" powstały w 2008 roku, liczą blisko 150 osób i działają przy Kórnickim Ośrodku Kultury. W zespole tańczą i śpiewają dzieci, młodzież oraz dorośli. Zespół podzielony jest na 7 grup wiekowych, najliczniejsza jest dziecięca - składa się z 80 osób. Artyści zostali ciepło przyjęci przez publiczność i organizatorów. Dostali też bonus: ze swoim repertuarem dwa razy wychodzili na scenę.

reklama

- Serce się raduje, że młodzież i dzieci angażują się w działalność folklorystycznych zespołów, chcą robić to samo, co my - śpiewać i tańczyć na ludową nutę, poznawać tradycje przodków. Atmosfera dziś jest wyjątkowa, międzypokoleniowa, gdyż są między nami przedstawiciele młodszego pokolenia. Tańczą przepięknie - mówiła zachwycona Maria Zimlińska, szefowa Zespołu Ludowego Borkowiacy, który wraz z ośrodkiem kultury był współorganizatorem festiwalu.

Kolorowe stroje zespołu ludowego z Kórnika również rzucały się w oczy - odzwierciedlały tradycyjny ubiór grup folkowych z różnych regionów. Z repertuarem "Władysie" jeżdżą po całej Polsce, prezentują się również zagranicą,  promując tradycje ludowe Wielkopolski.

- Jesteśmy zespołem opracowanym. Prezentujemy nie tylko nasz region - wielkopolski, ale pozostałe regiony kraju - tańczymy Rzeszów, Opoczno. To jeszcze nie są wszystkie prezentacje, ale staramy się co roku poszerzać repertuar. Dodatkowo pokazujemy się na scenie w tańcach narodowych - powiedziała Agata Pospiech, kierownik artystyczny zespołu.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo