Dożynki gminy Borek Wielkopolski odbyły się 16 sierpnia. Uroczystość rozpoczęła msza święta dziękczynna w kościele w Zimnowodzie. Stamtąd świętujący rolnicy, a także parafianie oraz zaproszeni goście, którzy wspólnie z gospodarzami podsumowali żniwa, przeszli na plac przy świetlicy wiejskiej w Głogininie.
Najważniejsi bohaterowie święta plonów
Korowód dożynkowy prowadził ciągnik rolniczy z przyczepą, na której honorowe miejsce zajęli starostowie dożynek gminnych: Anna Pawlak z Bolesławowa i Jacek Borowczyk z Clelestynowa a także sołtysi Głoginina i Maksymilianowa. Towarzyszyli im muzykanci oraz rozśpiewane członkinie Zespołu Ludowego Borkowiacy.
- Jako sołtys w Głogninie wspólnie z sołtysem wsi Maksymilianów mamy dziś ogromną przyjemność pełnić rolę gospodarzy dożynek. Jest dla nas wielkim wyróżnieniem, że tegoroczne święto plonów odbywa się właśnie tutaj, w naszych miejscowościach - przyznała Małgorzata Jańczak, kiedy zaproszeni goście i mieszkańcy zasiedli już za stołami.
Przypomniała, że święto na zakończenie żniw to czas podziękowania za tegoroczne zbiory, a przede wszystkim za trud i ciężką pracę rolników.
- To właśnie wy jesteście dzisiaj najważniejszymi bohaterami tego święta. Wasza codzienna i ciężka praca, troska o ziemię i gospodarstwa oraz wytrwałość zasługują na nasze ogromne uznanie i szacunek. Dzisiaj jest czas, aby powiedzieć wam po prostu dziękujemy - uzupełniła sołtyska Głoginina.
"To nie tylko święto plonów, ale przede wszystkim święto ludzi"
Gospodarz gminy - burmistrz Borku Wielkopolskiego - Janusz Sikora podziękował mieszkańcom, a szczególnie rolnikom, za ciężką pracę, wytrwałość i za nieustające dążenie do tego, co najlepsze.
- Jeżeli mówię rolnikom, to wszystkim osobom, które wspierają rolnictwo, które bez rolnictwa nie mogłyby żyć, ale też rolnictwo nie wyglądałoby tak, jak dziś. Z wielką radością przyszliśmy tutaj, by świętować jedno z najstarszych i najważniejszych świąt w naszej kulturze. Dożynki to nie tylko święto plonów, ale przede wszystkim święto ludzi - mówił włodarz gminy. - Dziękuję za to, że niezależnie od tego, czy świeci słońce, czy pada deszcz, jak dzisiaj, jesteście zawsze tam, uprawiając pola. Życzę wam zdrowia, pomyślności oraz satysfakcji z tego, co robicie. To dzięki waszej ciężkiej pracy, wytrwałości i poświęceniu możemy dzisiaj cieszyć się tym, co najlepsze z naszej ziemi - zwrócił się do rolników z gminy.
Ośpiewali wieniec, przekazali chleb
Zespół Ludowy Borkowiacy przygotował i poprowadził obrzęd dożynkowy, z ośpiewaniem wieńca.
- Tatulu, matulu otwierajcie wrota. My niesiemy do was wieniec ze szczerego złota - można było usłyszeć ze sceny. - Tatulu, matulu muzykanta proście, z tańcowaniem i śpiewaniem idą do was goście.
Tradycyjny obrzęd to przekazanie chleba dożynkowego, wykonanego z tegorocznego zboża, na ręce burmistrza.
- Plon niesiemy plon w gospodarza dom, żeby dobrze plonowało, po 100 gorcy z myndla dało. Przynosimy plon w gospodarza dom, w naszych ojców dom. Niech ojcowie wyjdą w pole, ozimina już w stodole. Przynosimy plon w naszych ojców dom - zaintonowały członkinie Borkowiaków.
Starostwie Anna Pawlak z Bolesławowa i Jacek Borowczyk z Celestynowa przekazali bochen chleba, mówiąc:
- Przynosimy bochen chleba z tegorocznych żniw, proszę go kroić nie dużo, nie mało, aby dla wszystkich go stało - mówiła starościna.
Burmistrz podziękował za dorodny bocheni złożył obietnice.
- Będę tak go dzielił, żeby każdemu starczało - powiedział Janusz Sikora.
Borkowiacy śpiewająco zapewnili, że pachnie na stole świeży chleb, upieczony już z nowej mąki.
- To nad kłosami tego chleba latem śpiewały skowronki. W tym bochnie jest Bóg żywy i wszystkich nas przetrwanie - usłyszeli dożynkowi goście.
Następnie zostali poproszeni do tańca, dookoła wieńca. W myśl życzeń burmistrza wspaniałego świętowania i dobrej zabawy, zebrani na dożynkowej uroczystości, po zakończeniu części obrzędowej, biesiadowali dalej, z humorem i energią. Jednak ta gminna uroczystość to nie tylko wieniec i przyśpiewki przy stołach. Przygotowano atrakcje dla dzieci, którym dużo frajdy dostarczyły dmuchańce i piana party. Przygotowano także wystawę ptactwa domowego. KGW Głoginin zadbało o obsługę gości, była też strefa gastronomiczna z pajdą chleba ze smalcem i ogórkiem oraz daniami serwowanym z grilla.
Komentarze (0)