Zabawa w piątkowy wieczór, podczas pierwszego dnia święta miasta trwała... powiedzieć „do później nocy”, to za mało. Impreza zakończyła się grubo po północy, co może oznaczać, że była udana.
Sobota, 16 maja, do pogodnych nie należała, za to pod względem muzyczno-tanecznych atrakcji czas ten był bardzo energetyczny i pełen adrenaliny. Warto było zajrzeć na kartodrom w Gostyniu. Deszcz ustał, jak na zawołanie. Dzięki temu mieszkańcy mogli podziwiać ciekawe choreografie w wykonaniu zwinnych i zdolnych tancerzy ze Studia Tańca Anima Gostyń. Występy ożywiły scenę.
Kiedy podczas drugiego dnia świętowania przyszedł czas na muzyczno-gwiazdorską część wieczoru, jako pierwszy przed widzami pojawił się Cavan - raper z Gostynia. To jego występ rozpoczął koncertowy maraton, który GOK Hutnik przygotował na sobotni wieczór dla mieszkańców.
Natomiast kapele, które zajęły scenę później, naprawdę podbiły serca szerokiej publiczności. Kiedy Robert Gawliński z zespołem Wilki przejęli pałeczkę, przypomnieli fanom, licznie zebranym przed sceną, swoje największe przeboje popowo-rockowe.
Zespół ma swój jubielusz, więc były muzyczne wspomnienia
Klimat był mocny, pamiętajmy, że lider - Robert Gawliński już wcześniej, jako wokalista grupy Madame był jednym z symboli polskiego postpunku i festiwalu w Jarocinie.
Momentami było jednak sentymentalnie. Zespół Wilki obchodzi jubileusz 35 lat na scenie. Gawliński w Gostyniu zaśpiewał "Eli Lama Sabahtani" i "Son Of The Blue Sky", czyli hymn upamiętniający zmarłego przyjaciela i... prawdziwy początek lat dziewięćdziesiątych w polskim rocku. Premiera piosenki była symbolicznym początkiem nowej ery i zwiastowała pojawienie się w Polsce rynku muzycznego z prawdziwego zdarzenia.
Przed wykonaniem utworu "Aborygen" z 1992 roku lider kapeli podkreślił, że jego przesłanie wciąż jest aktualne, a słowa "wcale się nie zestarzały":
Niech słowa pięści zamienią w szum wody Niech przyjdą noce szalonej miłości
Niech to co wzięte zostanie oddane
Niech to co inne zostanie pokochane
Niech miłość płonie w świetlistej koronie
Za lepszy czas
Nie mogło zabraknąć "Baśki", piosenki, której słowa znają chyba przedstawiciele każdego pokolenia. Bawiący się pod sceną usłyszeli też energiczny utwór "Urke".
Tyle w życiu się zmienia
Zaufaj przeznaczeniu
Pijemy za lepszy czas
Za każdy dzień, który w życiu trwa
Za każde wspomnienie, co żyje w nas
Niech żyje jeszcze przez chwilę!
- Pamiętacie może, że nie graliśmy 7 lat ze sobą. Album studyjny numer 4 powstał po tej przerwie. Kiedy nagrywaliśmy płytę, to właśnie ten singiel miał być pierwszym, a "Baśka" miała być takim rozpędzeniem tematu. I nagle okazało się, że jest odwrotnie - wspominał Robert Gawliński.
Podczas koncertu Robert Gawliński oddał na moment mikrofon swojemu synowi - Bieniaminowi, by ten zaśpiewał między innymi piosenkę "Podzielony świat", której jest kompozytorem.
Paktofonika - legenda muzyki hip-hopowej przyjęta z otwartymi ramionami
W Gostyniu z otwartymi ramionami i entuzjastycznymi okrzykami przyjęci zostali również Wojciech „Fokus” Alszer i Sebastian „Rahim” Salbert. Przed publicznością wystąpili w niespotykanym towarzystwie - instrumentów dętych i smyczkowych.
- Gość bardzo unikatowy. Sam nie wierzyłem, że uda się do Gostynia zaprosić tę gwiazdę - przyznał dziennikarzom przed koncertem Tomasz Barton, dyrektor GOK Hutnik.
Paktofonika Orkiestra to doświadczeni artyści, którzy współtworzyli historię sceny hip-hopowej. Razem z nimi w Paktofonice śpiewał niezapomniany Piotr „Magik” Łuszcz, który 18 grudnia 2000 roku wydał debiutancki krążek "Kinematografia". Tydzień później fani dowiedzieli się o jego tragicznej śmierci. Mimo to artyści wspólnie stworzyli projekt, który stał się ikoną dla całych pokoleń słuchaczy. Utwory takie jak „Jestem Bogiem”, „Priorytety” czy „Ja to ja” do dziś niosą ogromny ładunek emocji i prawdy.
Przeboje z kultowego już albumu Fokus i Rahim muzycy wykonali w całkiem nowych aranżacjach, z orkiestrą na żywo.
Finałowym punktem programu Dni Gostynia, przygotowanego na sobotę, było taneczne party pod gwiazdami, czyli Klubowa Sobota czyli zabawa z FAT BEAT DJ'S TEAM.
Organizatorzy zadowoleni z frekwencji i zaangażowania publiczności
Dyrektor GOK Hutnik Tomasz Barton przyznał, że jako przedstawiciel organizatorów dwudniowej imprezy jest bardzo zadowolony. Niebo nad Gostyniem nie zwiastowało pogodnej aury pierwszego ani drugiego dnia święta miasta. Wręcz przeciwnie, zanosiło się na to, że na kartodromie, w miejscu, w którym społeczność chciała się bawić na całego, najlepiej pod tym względem nie będzie. Ciemne chmury miały przynieść ulewny deszcz.
- Pod tym względem wyszło całkiem przyzwoicie. Mogłoby być cieplej o kilka stopni, ale mam wrażenie, że temperaturę wystarczająco podniosły wydarzenia muzyczne na scenie. Frekwencja dopisała. Chyba sprawdziła się ta formuła, stosowana przez ostatnie lata, że przy układaniu programu stawiamy też na nastolatków, to najmłodsze pokolenie zauważamy i o nie dbamy. W tym przypadku nie jest oczywiste i najtrudniej znaleźć gwiazdę sceniczną, odpowiadającą upodobaniom nastolatków. Na rynku muzycznym dzisiaj ktoś może być gwiazda jednego dnia, następnego już nie - powiedział.
Kacper Błoński okazał się strzałem w dziesiątkę, legenda muzycznej sceny hip-hopowej Paktofonika Orkiestra dla już nie nastoletnich pasjonatów tego rodzaju brzmień też (za)chwyciła i porwała publiczność.
Jak było w piątek - podczas pierwszej odsłony Dni Gostynia?
W prawie urodzinowym koncercie wystąpiła Agnieszka Chylińska - KLIKNIJ w obrazek poniżej
Komentarze (0)