Witając obecnych w kościele w „boreckiej świątyni modlitwy, ciszy i wspólnoty”, przyznał, że wieczór, 6 stycznia w parafii jest wyjątkowy.
- Nie tylko dlatego, że pobrzmią kolędy. Ale dlatego, że spotykamy się tutaj razem - jako wspólnota, jako rodzina, jako ludzie - zapowiadał Emil Krzyżosiak.
Podkreślał międzypokoleniowy charakter koncertu, przypomniając artystom i pozostałym uczestnikom, że kolędowanie to jeden z najpiękniejszych zwyczajów, które mamy w naszej polskiej tradycji. I może być czymś więcej niż śpiewem.
- To modlitwa. To pamięć. To ciepło, które łączy pokolenia. To dar, który przekazujemy z serca do serca - z dziadków na wnuki, z rodziców na dzieci. To chwila. Dziś nie jesteśmy tu tylko słuchaczami, jesteśmy uczestnikami tej historii - mówił Emil Krzyżosiak.
Radość dzieci śpiewających w sanktuarium
Przed występem chóru dziecięcego Dzieci Matuchny, prowadzący prosił słuchaczy, by wsłuchali się w śpiew utworów i popatrzyli, jak występują bez lęku i kalkulacji.
- Chciałbym, żeby wszyscy popatrzyli na ich radość i pomyśleli - kiedy dzieci śpiewają, to śpiewają tak, jak wierzą, bez kalkulacji, bez lęku, bez maski. Niech w każdym z nas obudzi się serce dziecka, które nie kalkuluje, nie demonstruje, tylko po prostu się cieszy się i raduje - mówił prowadzący.
Podczas koncertu, oprócz scholki „Dzieci Matuchny” kolędy i pastorałki prezentowali: grupa śpiewacza "Retro", Zespół Regionalny „Borkowiacy", gościnnie wystąpili zespół „Piaskowanie” oraz Zespół Adoracyjny "Owieczki Jezusa" i zespół „Tęcza”. Obecni w sanktuarium maryjnym na Zdzieżu przekonali się, że kolędy mają w sobie coś niezwykłego. Przynoszą nadzieję, nawet, gdy w sercu jest cisza.
- Są jak światło - cieple, łagodne, niegasnące. Potrafią rozjaśnić nawet najciemniejszy dzień. Wraz z kolędami przychodzi wiara, nadzieja i miłość. A z nimi - radość, której tak bardzo dziś potrzebujemy - podsumował Emil Krzyżosiak.
Orszak Trzech Króli w Borku Wlkp.
Zanim mieszkańcy Borku przyszli na pełen nadziei koncert kolęd, dzień Objawienia Pańskiego celebrowali, biorąc udział w Orszaku Trzech Króli, na którego czele, z chorągwiami maszerowali druhowie z jednostek OSP. Wspólnie podążali ulicą Zdzieską na rynek, gdzie - przy żłóbku wspólnie przeżywali tajemnicę Bożego Narodzenia. Zabrzmiały religijne pieśni.
- To nie tylko śpiewanie, ale też spotkanie. Nie perfekcyjnych głosów - ale prawdziwych ludzi. To bycie razem. To wspólna modlitwa, wspólne przeżywanie tajemnicy Bożego Narodzenia. To chwila, w której każdy głos - cichy czy donośny - ma znaczenie. Bo każdy z nas jest częścią tej opowieści - mówił Emil Krzyżosiak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.