reklama

34. Finał WOŚP w Gostyniu. Ekscytujące podbijanie w licytacji złotego serduszka. W rodzinie mają szlachetną kolekcję z WOŚP

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

34. Finał WOŚP w Gostyniu. Ekscytujące podbijanie w licytacji złotego serduszka. W rodzinie mają szlachetną kolekcję z WOŚP - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk/fotomontaż Zbigniew Pacanowski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaSporo emocji wzbudziła licytacja kilku ciekawych i cennych fantów podczas 34. Finału WOŚP w Gostyniu. Podczas niedzielnego koncertu finałowego, który trwał kilka godzin, aż do wieczora, społeczność pokazała, że razem znaczy więcej. Najbardziej wyczekiwanym gadżetem wśród zainteresowanych licytacją było sztandarowe, wyjątkowe złote serduszko, które w Gostyniu ma już wartość sentymentalną i historyczną. Ale charytatywne granie to nie tylko licytacje i kwesty, ale też atrakcje - podczas niedzielnego finałowego koncertu w GOK Hutnik, to było pomaganie przez tańczenie i granie.
reklama

Po intensywnej, koncertowej sobocie w ośrodku kultury w Hutniku, kiedy na scenie dzieci i młodzież pokazali, jaką mają moc, a niektórzy - przyglądając się ich występom - przekonali się czym jest prawdziwa energia  - nastał dzień 34. Finału WOŚP - czyli kwestowanie, plenerowe pokazy, morsowanie, maszerowanie z kijami, tańce i śpiewy na scenie. Inaczej mówiąc świętowanie z pompą na rzecz zdrowia dzieci - diagnostyki i leczenie układu pokarmowego najmłodszych pacjentów. 

Sztab w Gostyniu w niedzielę nie startował z pustą kasą

Kiedy w niedzielę, 25 stycznia, #269 gostyński sztab startował ze szlachetną charytatywną akcją, już miał na koncie około 55 000 zł. W całej Polsce podczas tegorocznego pomagania przez granie ,zbierano datki na sprzęt potrzebny do diagnostyki i leczenia chorób układu pokarmowego u dzieci.
W murach GOK Hutnik w Gostyniu muzykę, pełną życzliwości i woli pomagania, słychać było już w niedzielę przed południem. Na scenie mali, utalentowani artyści - czyli przedszkolaki, pokazywali co potrafią. Zabawiając widzów, zarażali ich radością i beztroską. Rodzice najpierw trzymali kciuki, później nagradzali brawami

14. Wielopoziomowa Drużyna Harcerska z Gostynia przyłączyła się do charytatywnej akcji, organizując kiermasz  pysznego ciasta przygotowanego przez rodziców. Natomiast w niedzielę, w samo południe nadszedł ten moment, kiedy harcerze wystąpili na scenie z ulubionymi piosenkami.

Koncert z pokazami tańca, sztuk walki i występami wokalnymi na scenie w GOK Hutnik

Po południu odbył się koncert finałowy z okazji święta serdeczności i wzajemnego pomagania. Publiczność przyciągały występy solowe artystów ze studia wokalnego Justyny Juskowiak. Publiczność obejrzała pokaz brazylijskiej sztuki walki, przygotowany przez Grupo Capoeira Brasil - GCB Gostyń.

Zaprezentowano akrobatyczne układy i figury, a przy wykonywaniu niektórych aż dech zapierało. Publiczność była pod wrażeniem i nagrodziła wygimnastykowane dziewczyny z grupy Akrobatyka Gwiazda Gostyń gromkimi brawami. Sceniczne prezentacje urozmaicone były sprzedażą fantów, podarowanych od mieszkańców gminy. Vouchery na różnego rodzaju zabiegi kosmetyczno-fryzjersko-rehabilitacyjne lub na wizytę u pediatry, bilety wstępu na koncert, voucher na przelot balonem,  sprzęt RTV i AGD, tort WOŚP, autentyczne gadżety formowane logo WOSP - to tylko niektóre z prezentowanych w licytacjach darów. 

reklama

 

 

Napięcie rosło w miarę występów

Dobry humor i energetyczną atmosferę tuż przed wystawieniem na sprzedaż złotego serduszka podtrzymała Ewa Janowska z grupą świetnych tancerek z Dance Art&yoga Studio. Po tym, jak wspólnie z publicznością artystki zatańczyły "Kaczuszki", gwałtwonei wzrosła adrenalina uczestników oczekujących na najważniejszy moment w licytacji, napięcie również.

Bawiliśmy się znakomicie. Gadżety z DANCE ART & YOGA Studio Ewa Janowska zostały zlicytowane za kwotę 1350 zł, do tego dołączyliśmy uśmiech i dobrą energię płynącą z tańca a wszystko dla „Zdrowych brzuszków naszych dzieci”. Dziękujemy za pozytywne emocje i wspólną zabawę - napisala na fanpage'u instruktorka tańca po występie.

reklama

Na scenie pojawił się szef Sztabu Mirosław Sobkowiak z oprawionym w ramie serduszkiem, wraz z certyfikatem autentyczności. 269 sztab  wystawił gadżet na sprzedaż w Gostyniu za wywoławczą cenę 1000 zł.

1000 zł to za mało za złote serduszko WOŚP - uznali licytujący

Sprzedaż lokalnego "skarbu" M. Sobkowiak prowadził z sentymentem, gdyż serduszko jest wyjątkowe - autentyczne, oryginalne gostyńskie, jedyne takie na świecie. 
Oprócz swojej wartości wynikającej z tego, że jest to jedyny egzemplarz, złote gostyńskie serce ma swoją wyjątkową historię. Od wielu lat serce ze złotego kruszcu przygotowywał i ofiarowywał jubiler Krzysztof. 
Sztab WOŚP Gostyń wspomina, że kilka lat temu, tuż przed wielkim finałowym graniem, rzemieślnik ciężko zachorował  i odszedł. Rok później jego syn - Marcin, który przejął pracownię złotniczą ojca, zgłosił się do gostyńskiego sztabu WOŚP z serduszkiem. Postanowił, że będzie  kontynuował pomysł swojego taty i od tego czasu, co roku ofiarowuje złote serduszko dla gostyńskiego sztabu nr 269 - opowiadał Mirosław Sobkowiak.

reklama

Cena wywoławcza 1000 złotych od razu została zaakceptowana. Nie minęły 2 minuty i sztandarowy gostyński gadżet wielkiej orkiestry sprzedano za 10 000 zł. Przebitka nastąpiła z 2700 zł do 5000 zł i... - wbrew temu, co sądzili prowadzący licytację - nie był to nokaut. O biżuterię ze złotego kruszcu, z gostyńskiej pracowni jubilerskiej walczyli lokalni biznesmeni.

Wzruszające momenty podczas licytacji złotego serduszka - finał koncertu 34. edycji WOŚP w Gostyniu

10 000 zł zaoferował mężczyzna z rodziny Żak. To kuzyn ubiegłorocznego darczyńcy, a kwota, którą zaoferował jest rekordowa. To kolejna pamiątka z gostyńskiego finału WOŚP i trafi do rodzinej kolekcji. Gostyniak ten flagowy gadżet na licytacji charytatywnej, podczas wielkiego świątecznego grania wielkiej orkiestry kupił po raz czwarty, a w rodzinie w sumie jest 8 takich wyjątkowych serduszek, których zakup - w myśl tegorocznego hasła - z pewnością pomoże w leczeniu chorób układu pokarmowego najmniejszych dzieci. Przyznał, że nie planował wydawać "dychy", ale podbijana kwota i adrenalina sprawiły, że ... "wyszło jak wyszło". Towarzyszyły mu emocje. Nie zdradził, komu przekaże serce.

reklama

Odbiór serduszka przez hojnego darczyńcę, kóry zaoferował za szlachetny gadzet rekorodową kwotę, o wielkim sercu, był wzruszający. Podziękowania, gratulacje, uściski.

To jest ten moment. Tyle nas kosztuje dobro, tyle nas kosztuje ratowanie życia dzieci. Ribimy to, zeby pomóc innym. Dzilimy się tym, co mamy. To jest niesamowite - mówił Mirosław Sobkowiak.

Kiedy nabywca wielkoorkiestrowego skarbu wszedł na scenę otrzymał puszkę i potwierdzenie, że zakupił złote serduszko. Do puszki wrzucił dodatkową kwotę, prowadzący imprezę Maciej Marcinkowski dodał: Poszło!

- Była deklaracja zakupu, teraz następuje najważniejszy moment. I jeszcze gotówka dodatkowo. To państwo robicie tę orkiestrę. My zaczynamy wielkie granie, wy ją kończycie. Z takim przytupem, że słow nam brakuje - wdzięczności, wzruszenia. Po prostu robicie dobro, to jest najdroższa rzecz - mówili wzruszeni członkowie sztabu WOŚP w Gostyniu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo