Nie mogli dopuścić, żeby teczki z danymi dotarły do ubeków Najedli się ogórków, popili wódką, maślanką i poszli na służbę - mowa o milicjantach, którzy w sobotę, 9 maja pojawili się na gostyńskich ulicach. Do tego pojawili się przechodnie z mapą miasta i makulaturą, niektórzy w strojach z lat 80. W (...)